Uśmiechnęłam się lekko.
- Szczerze mówiąc to nie wiem, czy to dobry pomysł - mruknęłam. Nie dość, że byłam w sukience to jeszcze przecież towarzyszył mi Eddie. Oczywiście, mój mops najwyraźniej nie miał nic przeciwko. Skakał wokół mnie, wyraźnie prosząc o pozwolenie, by urwać się ze smyczy. Zgromiłam go wzrokiem, pamiętając o jego wcześniejszym wybryku. Nie przejął się tym.
- No, daj spokój - zachęcał mnie Axel, uśmiechając się przy tym szelmowsko.
W reszcie nie wytrzymałam.
- Okej - mruknęłam. - Skoczę tylko do pokoju się przebrać. Idziesz ze mną?
Skinął głową i raz ruszyliśmy w kierunku mojego pokoju.
Axel?
Brak weny :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz