
Z transu wyrwał mnie krzyk jednej z kucharek wołającą wszystkich na obiad. Nie zbyt chciało mi się tam schodzić, jednak byłem trochę głody więc niechętnie wszedłem z parapetu, odłożyłem słuchawki na łóżko a telefon schowałem do kieszeni, wyszedłem z pokoju zamykając go na klucz i kierując się w stronę stołówki.
- Niezła kolejka, co? - usłyszałem kobiecy głos za sobą. Odwróciłem się i zobaczyłem blondynkę, trochę niższą ode mnie. Uśmiechnąłem się lekko i skinąłem zgodnie głową. - Jestem Isabel. - wyciągnęła w moją stronę dłoń, uśmiechając się.
- Niezła kolejka, co? - usłyszałem kobiecy głos za sobą. Odwróciłem się i zobaczyłem blondynkę, trochę niższą ode mnie. Uśmiechnąłem się lekko i skinąłem zgodnie głową. - Jestem Isabel. - wyciągnęła w moją stronę dłoń, uśmiechając się.
- Axel. - zrobiłem to samo, z takim samym wyrazem twarzy co ona.
Isabel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz